Tadeusz Marcin Palikowski, ojciec Pani Beaty Łaszcz

image006Mój śp. Ojciec Tadeusz Marcin Pawlikowski urodzony 13.11.1910 roku w Łodzi, po zdaniu matury został przyjęty do Oficerskiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim, którą ukończył w 1931 roku w stopniu podporucznika ( w moich zbiorach jest zaświadczenie i Album pamiątkowy z Jego rocznika), następnie ukończył Wydział Chemii Organicznej na Politechnice Lwowskiej. Ojciec mój ożenił się 1.07.1939 roku, a we wrześniu dostał przydział do 6 Dywizji Lwów – 6 Pułk Artylerii Lekkiej (legitymacja Nr 4123+odznaka).

image003Po kampanii wrześniowej ukrywał się gdzieś poza Lwowem przed bolszewikami. Został wydany bolszewikom przez sąsiadkę, gdy potajemnie przybył do Lwowa do żony i do 8-miesięcznej córki (do mnie). NKWD załomotało do drzwi mieszkania (ul. Kurkowa 22c/4) w nocy z 4 na 5 lutego 1941 roku i po gruntownej rewizji i zabraniu dokumentów Ojca zaaresztowano do więzienia we Lwowie. Opis rewizji, aresztowanie i przesłuchania przez NKWD znajdują się w notatkach mego śp. Ojca. Został skazany zaocznie przez NKWD Kolegium Specjalnego w Moskwie dnia 3.06.1941 roku na 5 lat pozbawienia wolności w łagrach Workuty.

image001Trafił tam przez słynny Starobielsk. W Workucie pracował przy wyrębie lasu. W notatkach mojego śp. Ojca brakuje zapisów z czasów katorżniczej pracy w lasach Workuty – jednym ze śladów jest zrobiona przez Niego z drzewa rosnącego w Workucie łyżka, która towarzyszyła Mu w wojennych i powojennych smutnych losach (foto – niżej). Na mocy amnestii 17.09.1941 roku został zwolniony z zesłania, dotarł do Buzułuku i Tockoje, gdzie tworzył się II Korpus Armii Gen. Andersa. Z tego okresu w notesie Ojca pozostały obszerne notatki. Z tą syberyjską łyżką jak z talizmanem mój śp. Ojciec przewędrował cały szlak bojowy II Korpusu: przez Irak, Iran, Monte Cassino, Bolonię, Ankonę, aż do demobilizacji w 1946 roku.

W swoich zapiskach wspomina, że życie syberyjskiego łagiernika opisze w późniejszym czasie, ale w nawale obowiązków , szkoleń już w II Korpusie – nie zdążył. Po wielu latach poszukiwań udało mi się zdobyć książkę pt. „Więźniowie łagrów w rejonie Workuty”, gdzie na str. 298 indeksu represjonowanych wpisano Jego imię i nazwisko.

Mój śp. Ojciec po powrocie do Ojczyzny 21.12.1948 roku był od początku prześladowany przez władze, szpiegowany, przesłuchiwany przez UB i SB. Finałem tych represji była tragedia 25.12.1953 rok, która zakończyła życie mojego kochanego śp. Ojca!